-Co się stało?! - do pomieszczenia wparował Zayn
-Nic, tylko się przewróciłam. Gdzie ja tak w ogóle jestem?
-U mnie w domu. Będziesz jadła naleśniki czy jajecznicę. - zadał dość retoryczne pytanie
-Oczywiście, że jajecznicę. Nienawidzę naleśników zapamiętaj to.
-Jak możesz?! To zbrodnia przeciw krajowi. Zostaniesz za to surowo ukarana młoda damo! - chłopak złapał mnie i przerzucił sobie przez ramie po czym zaczął się kręcić.
-Zayn przestań! - chłopak zlekceważył moje słowa - Zayn kurwa przestań, bo puszczę pawia!
-Tylko nie zafajtaj dywanów. - Malik aż się skrzywił z niesmakiem.
Poszłam do łazienki przy okazji zwiedziłam cały dom. Był urządzony w nowoczesnym stylu, ale meble zachowane były ze starszych lat. Lubiłam takie wystroje. Wzięłam szybki prysznic i przemyłam twarz wodą. Moja koszula nie nadawała się do noszenia ponieważ była cała brudna. W samym biustonoszu przeszłam do pokoju w którym się obudziłam zakładam, że jest to sypialnia Mulata. Weszłam do jego garderoby i zaczęłam przeglądać koszulki. Szczególnie spodobała mi się żółta z logiem Lakersów dlatego też zdjęłam ją z wieszaka. Nie podobała mi się jej długość i to że miała krótki rękawek. Złapałam za nożyczki które leżały w pierwszej szufladzie którą otworzyłam i poucinałam rękawy.Wyszłam i szłam za zapachem podsmażonej cebulki.-Coś ty zrobiła z moim t-shirt'em?! - wrzasnął Zayn gdy tylko mnie zobaczył
-Obcięłam. Nie uważasz, że ja wyglądam w nim lepiej niż ty?
-W sumie do twarzy ci w żółtym, ale coś ty najlepszego zrobiła?!
-Nie spinaj się odkupię ci taką samą. A teraz daj mi jeść, bo umieram z głodu. - chłopak postawił przede mną talerz z posiłkiem który był przepyszny.
-To co dzisiaj robimy? - zapytał Zayn
-Najlepiej to nic, a o imprezach w moim towarzystwie zapomnij.
-Zgoda, to co ty na to, że pooglądamy jakieś filmy, albo seriale? Dzień robienia niczego i poznania siebie lepiej. Może w końcu się do mnie przekonasz.
-Jestem przekonana, że jesteś dupkiem. - uśmiechnęłam się szeroko
-Czyli się zgadzasz.
I faktycznie ciężko robiliśmy dokładnie nic. Obejrzeliśmy 4 filmy, graliśmy w Jenga'e oczywiście wygrałam ja, a później zabraliśmy się za robienie spaghetti. Było dobre jeśli nie liczymy przypalonego mięsa co było zasługą Zena i makaronu który był rozgotowany. Około 21 Malik odwiózł mnie do domu, posiedział do 24 i wrócił do siebie. To był miło spędzony dzień.
_______________________________________________________
Rozdział krótki, ale dlatego, że jakoś zaraz powinnam dodać kolejny. :D Bardzo dziękuję za miłe komentarze :* CrazyMofo301 <33
Wow
OdpowiedzUsuńfajny rozdzal najgorsze jest to jak mozna nienawidziec nalesnikuw ?????
OdpowiedzUsuń